wtorek, 13 września 2016

#1

Kochany,

dzisiaj piszę do Ciebie pierwszy raz. Trochę się stresuję, bo nie chcę źle wypaść.

Jeszcze się nie znamy, ale wierzę, że gdzieś tam jesteś. Codziennie od nowa poszukujesz sensu w całym tym chaosie złych myśli i zdarzeń. Przemierzasz zatłoczone ulice, przyglądasz się twarzom przechodniów i szukasz w nich odpowiedzi na pytania, które niczym krople deszczu uderzają w Ocean Twojej Świadomości. Popijając zimną kawę zastanawiasz się, czy chodzi po tej planecie dusza równie niespokojna jak Twoja i po kolejnej nieudanej relacji zaczynasz w to wątpić. Piszę ten list, aby wykrzyczeć: „Jestem tu!”.

Często myślę o tym jak się poznamy. Czy będzie to romantyczny początek, do którego aż chciałoby się podłożyć nastrojową muzykę, czy raczej proza codzienności w barze z szybkim jedzeniem? No i kolejna spawa: jak mnie rozpoznasz? To nie będzie proste w tłumie pięknych, długonogich kobiet z ciekawym wyrazem twarzy… Szukaj w kącie „dziewczyny z sąsiedztwa”, ani ładnej, ani brzydkiej - szarej myszy w kolorowym wdzianku z oczami niczym gorzka czekolada – to będę ja.

Trudno mi się żyje bez Twoich ramion. Chciałabym, żebyś ciągle mnie przytulał! Jakaż to rozkosz znaleźć się w objęciach kogoś, kto nosi Cię w sercu. Seks przy tym blednie! I jeszcze na noce czekam... takie, podczas których zaśniesz i obudzisz się przy mnie. W całej Twej prostocie i ludzkiej niedoskonałości wybiorę Ciebie spośród wszystkich innych. Tylko szukaj mnie, proszę.

Jest mnóstwo miejsc, które razem musimy odwiedzić i chwil, które musimy przeżyć... a tak naprawdę nie musimy. Nic nie musimy, zrobimy jak będziemy chcieli! Łamiąc zasady, odrzucając konwenanse i popełniając błędy. Nie wiem jaki jest kolor Twoich oczu, zapach Twojej skóry, czy nawet uśmiech. Jednak tęsknię za Tobą bardziej niż za kimkolwiek innym. Nie poddawaj się w poszukiwaniach. Wierzę, że uda Ci się mnie odnaleźć.

Chciałabym Cię już teraz, kiedy piszę to wszystko.
Świat na nas czeka. Ja na Ciebie czekam. Ty na mnie czekasz.
Na najlepsze warto poczekać.

Twoja A.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz